urodzinowe życzenia po góralsku

sakura sasuke

Mateusz Fojo napisał(a):


| A no mam urodziny.

Niech bedzie po goralsku
Syćkiego nojlepsego zyce ci jo - Mateus Fojo!

A teraz od serca
Aby Ci sie w zyciu wiodlo Turbosie
I zebys konia walic tak czesto nie musial
W pieluchy cobys wiecej nie siusial
Zeby ci fajna kobieta robila lody
Dla zadzy Twej ochlody
Ament.
;-)


Swietne! dzieki za zyczenia.

Piotr Wądołkowski <wadolkow@vogel.plzapłakał nad swą dolą:
[ciach o filmie]

Siebie za to, że z powodu tzw. przyczyn obiektywnych czyli po prostu
zawalenia robotą, niech je szlag, nie udało mi się wczoraj pochwalić
przed Szanownym Gronem Na Pręgierzu, że miałem urodziny... i żadnego
askiartu nie przygotowałem, żadnego dofcipnego tekstu, i co gorsza dziś
też nic z tego, bo talentu do askiartu też brak... trzydzieści dziewięć
lat... ludzie, kiedy to się stało, dopiero co łaziłem po Tatrach z
30-kilowym plecakiem na początku ogólniaka, dopiero co w przedszkolu w
durnych góralskich spodenkach brałem udział w zabawie tanecznej...
dżizas krajst, ale ten czas leci, tygodnie stukają jak godziny w zegarze
z kukułką... piętnuję...


Piotrze Drogi, acz nieznany osobiście :)
Jak ja się cieszę...
Jak ja się bardzo cieszę, że mogę Ci pogratulować tak pięknego wieku.
Życzę Ci, byś jeszcze kiedyś w tych góralskich spodenkach...
i po Tatrach wyniosłych...
i z 30-kilogramowym plecakiem...
i zabaw tanecznych wielu...
Ehh, wspaniale być tak młodym, jak Ty. :)))

urodziny J.Św. Dalajlamy Warszawa, ośrodek Acala
9 lipca o godz. 19.00 odbędą się uroczystości związane z obchodami 70 rocznicy
urodzin Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy. Impreza organizowana jest przez
Tybetańczyków mieszkających w Polsce.

W programie:

- składanie zyczeń urodzinowych i khatagów przez Tybetańczyków
- występ zespołu muzycznego "Śnieżne Lwy"
- pokaz filmów o Dalajlamie ze zbiorów Muzeum Azji i Pacyfiku, wprowadzenie i
komentarz adiunkt muzeum - Maciej 'Magura' Góralski
...a także tańce i muzyka tybetańska oraz poczęstunek ze specjałami kuchni
tybetańskiej.

Wstęp w wysokości 20 zł przeznaczony jest dla 2 mnichów tybetańskich będących
stałymi rezydentami naszego ośrodka. Zapraszamy !
www.tsering.wroclaw.pl/acala/index2.php

Urodziny, urodziny...Forward
jutro kochany osiołek (który czasami za ostro macha kopytkami, ale potem jest
mu przykro) obchodzi swoje urodziny. Maga orgznizuje więc wirtualne przyjęcie
urodzinowe dla Forwarda.
od dziś można na tym wątku składać prezenty, życzenia i jeść wirtualny tort.
oczywiście można tez składać hmm..napoje, ale nie ręczę, że dotrwają do jutra.

osoby SZCZEGÓLNIE zaproszone- Janek, saqqara, tygrysek, Agniecha i wszyscy
mieszkańcy chatki na skraju lasu. wszyscy pozostali także mile widziani.
przyjęcie potrwa (po góralsku) do poniedziałku. na nieobecnych a szczególnie
zaproszonych oficjalnie się obrażę ;)))

a póki jestem sama... wypiję za zdrowie solnenizanta (i nie będę ukrywać, że na
jednym toaście nie skończę:) )


Piotr Wądołkowski <wadolkow@vogel.plwrote:
Tma Burtona za to, że nakręcił przekapitalny film "Sleepy Hollow" (pol.
"Jeździec bez głowy") prawie w całości w studio, na komputerach i


[...]

Eeeetam.
Ładnie przecież zrobił.


Siebie za to, że z powodu tzw. przyczyn obiektywnych czyli po prostu
zawalenia robotą, niech je szlag, nie udało mi się wczoraj pochwalić
przed Szanownym Gronem Na Pręgierzu, że miałem urodziny... i żadnego


Niechaj ci się wiedzie, Piotrze, dobrze.

Krótko cię czytuję, bo niecałe półtora roku ledwie, ale zawsze lubiełem
twoje teksty - lekkie, pełne humoru - same wlatywały do oczu :)

Tu muszę przeprosić za to, że nie przygotowałem żadnych specjalnych
życzeń na tę okazję, ale jakoś tak... zadumałem się trochę nad
takimi.. nad kolejami losu. Nad tym, co mogło kiedys spowodować, że
`net, Usenet, irc, tylu wspaniałych ludzi, mój pierwszy ~/ ...

To były czasy... ludzie tacy jak ty tylko wzmagają tę nostalgię swoim
dobrym słowem, radością z obcowania z bliźnimi (tak, wiem, że
to nie zawsze...)...

Nie wiem, co powiedzieć - moze po prostu: dzięki za to, że jesteś
(choć to już takie sztampowe).


askiartu nie przygotowałem, żadnego dofcipnego tekstu, i co gorsza dziś


I co z tego?


też nic z tego, bo talentu do askiartu też brak... trzydzieści dziewięć


I co z tego?
Ja też nie mam, a wcale nie czuje się przez to mniej wartościowym
człowiekiem.


lat... ludzie, kiedy to się stało, dopiero co łaziłem po Tatrach z
30-kilowym plecakiem na początku ogólniaka, dopiero co w przedszkolu w
durnych góralskich spodenkach brałem udział w zabawie tanecznej...
dżizas krajst, ale ten czas leci, tygodnie stukają jak godziny w zegarze
z kukułką... piętnuję...  


Nie, nie piętnuj... Nie ma sensu. Kiedyś i tak nadchodzi czas na to,
by się zebrać..


Pozdro PW, tym bardziej w nastroju ambiwalentnym


/me w nastroju ambitnym - i tak kiedyś będę miał więcej lat niż ty
teraz :)

Pozdrawiam,

ps
"Goralenvolk"
reżyseria Artur Więcek "Baron"
scenariusz na podst. reportażu Pawła Smoleńskiego "Będziesz wisiał za cośi" w
"Gazecie Wyborczej" (czerwiec 2002) Witold Bereś, Artur Więcek "Baron",
współpraca Grażyna Mróz, Marek Zając, zdjęcia Marek Gajczak, montaż Marek
Klimaszewski,
kierownictwo produkcji Ryszard Urbaniak, w filmie wykorzystano zdjęcia ze
zbiorów prywatnych Henryka Josta, historyka Zakopanego oraz z archiwów Muzeum
Tatrzańskiego
produkcja Agencja Filmowa TVP1, czas trwania 50 min., Polska 2004 r.

Paweł Smoleński: "(.) gdy padnie słowo Goralenvolk na Podhalu wśród starszych
zapada milczenie. Wielu nie chce mówić, bo uznaje, że to wszystko stało się
wewnątrz rodziny i nikt spoza górali tego nie zrozumie."

"Przekazuję cały swój majątek... na rzecz oddziału partyzanckiego "Kurniawa" z
własnej nieprzymuszonej woli, jako jedyne zadośćuczynienie dla Narodu Polskiego"
- tak wyglądała ostatnia wola Wacława Krzeptowskiego, jednego z liderów
społeczności góralskiej, powieszonego w styczniu 1945 roku w Kościelisku za
kolaborację z hitlerowcami. To był ostatni rozdział przemilczanej historii
Polski, który rozpoczął się 7 listopada 1939 roku, gdy w pierwszym dniu
urzędowania generalnego gubernatora Hansa Franka przedstawiciele górali udali
się na Wawel, by wręczyć mu złotą ciupagę.

Goralenvolk była rodzajem administracji lokalnej kolaborującej z Niemcami
podczas II wojny światowej. Należący do niej górale z Podhala nie tylko uznali i
hucznie przywitali Hansa Franka, i na jego ręce składali życzenia urodzinowe dla
Hitlera, ale też powołali za zgodą Niemców własne wojsko - Legion Góralski,
który miał wejść w skład Waffen-SS. Deklarację wyrzeczenia się polskości
podpisało 27 tysięcy osób. Goralenvolk podzielił nie tylko Podhale, ale też
wiele rodzin. Dla wielu do dzisiaj nie jest to karta historii dumnego Podhala, o
której chętnie by rozmawiali.

Śladami tamtej zdrady narodowej sprzed ponad 60 lat idzie w roku 2004 reporter
Gazety Wyborczej, Paweł Smoleński. Rozmawia z tymi, którzy dobrze pamiętają
tamten czas, z historykami i z dzisiejszymi działaczami społecznymi na Podhalu.

Oj, dziewczyny... Chyba to domena XXI wieku, czasów internetu, że łatwiej się
otworzyć wirtualnie niż oko w oko.
Ja też mam potwornego doła, chandrę wielkości Giewontu i znikąd pomocy. Moja
przyjaciółka, do której częściej ja dzwoniłam pogadać, składałam życzenia
urodzinowe, nakłaniałam na spotkanko i plotki, nie oddzwoniła od 3 tygodni (gdy
ja dzwoniłam ostatnio - zastałam ją w markecie). Z kłopotami zostajemy same.
Faceci nie widzą takich rzeczy ja chandra, zbyt skupieni są chyba na swoich
rzeczach.
Ja zawsze mnóstwo pisałam listów (przyjaciół miałam korespondencyjnych :-),
potem należałam do klubu rowerowego (i to był najwspanialszy okres mojego życia)
i dalej poruszam się na rowerze. Teraz mam domek (i dużo do sprzątania;-), męża
zapracowanego, 2 dzieci w wieku szkolnym. Pracuję zw przedszkolu z maluszkami
(cudowna praca dla pasjonatów) i dlatego mój średnia wieku się obniżyła, bo
chociaż niedawno skończyłam 40 lat (??? niemożliwe) to czuję się, wyglądam i
zachowuję na sporo mniej. A do tego kocham nade wszystko Tatry i
kulturę/sztukę/architekturę/mentalność/muzykę góralską. W górach jest wszystko
co kocham, więc co ja robię na nizinach. Dziewczyny - może tak zorganizować
wspólny wypad weekendowy w Tatry...? Mieszkam pod Warszawą a jak kto chce do
mnie napisać to na maila proszę. Razem łatwiej w życiu i trzeba się otworzyć na
nowe horyzonty i znajomości. Kucharka ze mnie średnia ale za to uwielbiam dzieci
i mogę się nimi zaopiekować :-)
Głowa do góry - pogoda dzisiaj pod psem ale jakoś przetrwamy...razem. Odezwijcie
się na forum lub priv, pa