Jakie są chronione drzewa iglaste

sakura sasuke


Zacznijmy od znalezienia gałęzi z wieloma, dużymi zeschłymi liśćmi. Zeschłe liście są sztywne i dobrze z nich spływają krople deszczu. Pewnie mialo to zabrzmiec proekologicznie jednak suche liscie nasiakna woda przez co po krotkim czasie sie odksztalca.Odksztalcenie taki albo uszczelni twoj szalas badz wrecz odwrotnie i okaze sie,ze potrzebny bedzie i tak parasol bo akurat nad glowa bedzie wielka dziura.Dlatego lepiej poszukac swiezych galezi ktore sa odporniejsze na takie zjawisko i bedzie ich potrzeba o wiele mniej.Rowniez najlepsze do tego celu beda drzewa iglaste z ktorych swe szalasy budowali indianie i traperzy z dalekiej polnocy.Do wykorzystania nada sie rowniez roslinnosc wodna np palki itp. byle to nie byla roslina scisle chroniona.

w nawiązaniu do wiersza Wodniczki
  c.d. o drzewach....

JODŁA
Okazałe, górskie drzewo iglaste, niegdyś często spotykane. Obecnie nieliczne już skrawki puszcz jodłowych stanowią obszary chronione. Jest wrażliwa na zanieczyszczenia powietrza.
Przypomina człowiekowi o konieczności pracy nad sobą. Powoduje wydobycie na wierzch naszych najciemniejszych wyobrażeń i wymysłów. To czego w borach jodłowych bali się nasi pradziadowie, to nie czarty ani czarownice, to nie ponurość puszcz, tylko ich własny strach przed porzuceniem wyobrażeń i osądów, które uważali za swoje, a które były w rzeczywistości wymysłem innych ludzi. Jodły wcale nie są drzewami ponurymi, są pełne Miłości i wdzięku. Stymulują i odblokowują nasz układ oddechowy, oraz czakrę w okolicy pępka i narządów płciowych.

JODŁA BIAŁA (Pospolita)

Jedyny gatunek występujący u nas dziko. Rośnie głównie w górach i na południu, oraz gdzieniegdzie koło Warszawy i Łodzi.



w Puszczy Jodłowej ( jak sama nazwa wskazuje) rośnie też :)

[color=blue]
> Oczywiście, żeby nie było, popieram całkowicie pomysł jego[/color]
modernizacji.[color=blue]
> Chciałem tylko napisać, że wszystko zależy od tego, jak się patrzy[/color]
na[color=blue]
> otaczający świat, a park, który dla Ciebie jest smutny i[/color]
przygnębiający,[color=blue]
> był dla mnie kiedyś jednym z najweselszych miejsc jakie[/color]
odwiedzałem...[color=blue]
>[/color]
Nie bardzo wierzę w rewitalizacje parków w dobie blachosmrodów.
Czesto porównuję na starych pocztówkach wrocławskie zieleńce i prawie
zawsze biją na głowe obecną zieleń.
Dziś gdy stanie się w Parku Południowym to z centrum widać sznury
samochodów, czy to na ul.Powstańców czy na Sudeckiej.

Kilka dni temu pozwiedzałem Park Szczytnicki ale aby sprawiał on
wrażenie musiałem tam pojechać o 5-tej rano.
Wczoraj przyglądałem się parkowi z cmentarzy na ul.Grabiszyńskiej.
Reszta parków to jakieś kępy drzew ( no może za wyjątkiem Złotnickiego
czy Zachodniego przed wybudowaniem Mostu Milenijnego).
Efekt jaki uzyskano na pl.Engelsa (?) jest tak mizerny, że nie wiem
czy jest sens przy tej ilosci samochodów pakowac w nie wielkie
pieniądze.
Parki kiedyś nabierały wyglądu , a szczególnie skwery czy duże
zieleńce, gdy istniala Zieleń Miejska która robiła sporo nasadzeń na
klombach (szczególnie bratków) .
Dzis chyba za duzo powycinano krzaków a te co pozostały zestarzały się
podobnie jak drzewa.

Choć są i jaskółki,
wczoraj widziałem nowe nasadzenia na plantach na Krzykach w zamian za
wyłamane wichurami 90 letnie drzewa
oraz nasadzenia w aleji do byłego krematorium na Grabiszynku .
Zastanawiam się czy parków nie ogrodzić ekranami dźwiekochłonnymi.
Park Południowy miał dostać płot i być chroniony w nocy przed
wandalami.
Na razie nowe latarnie nie są porozbijane.
Chyba można by na obwodzie parków (wzdłuż ulic) ponasadzać szpalery
drzewk iglastych , które raz ochroniłyby przed hałasem a dwa
stworzyłyby wrażenie że park jest większy.
--
m

Wszystkie zabiegi i cięcia pielęgnacyjne (korekcyjne), techniczne drzew i krzewów należy wykonywać zgodnie z zasadami sztuki ogrodniczej. Jeśli właściciel drzew nie posiada odpowiednich kwalifikacji, winien zlecić te prace fachowcom. Wyjątek stanowią tereny wpisane do rejestru zabytków, na których jakiekolwiek działania dotyczące utrzymania i konserwacji zieleni wymagają uzyskania zezwolenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na pozostałym terenie zezwolenia na usunięcie wymagają wszystkie drzewa i krzewy, z wyjątkiem drzew owocowych oraz drzew i krzewów ozdobnych w wieku do 5-ciu lat.
Do najczęściej stosowanych cięć pielęgnacyjnych (sanitarnych) w koronach drzew należą prace polegające na usuwaniu pędów, gałęzi i konarów chorych, martwych oraz połamanych. Wykonywane są jako zabiegi poprzedzające inne czynności pielęgnacyjne, warunkujące podjęcie pozostałych prac w koronie drzewa. W ogrodnictwie stosuje się także cięcia pielęgnacyjne (korygujące), zmierzające do niwelowania wad korony, poprawiające statykę drzewa lub zapobiegające rozłamaniom, (np. w koronach topól), które przeprowadza się w celu zlikwidowania zagrożeń dla mieszkańców. Polegają one m.in.: na obniżeniu wysokości drzew, odciążeniu konarów, korekcie statyki poprzez odciążenie części korony, usunięciu gałęzi nieprawidłowych oraz nadmiernie zagęszczających koronę. Cięcia pielęgnacyjne prześwietlające są to cięcia rozluźniające zbyt zagęszczoną koronę. Wykonuje się je w celu lepszego wykorzystania przez drzewo światła oraz lepszego przewietrzania korony, a tym samym dla poprawy warunków życia i rozwoju drzewa. Cięcia techniczne w koronach drzew, stosowane w budownictwie, wzdłuż ciągów komunikacyjnych, linii energetycznych i telekomunikacyjnych mają na celu dostosowanie istniejącego drzewostanu do warunków zabudowy, dopuszczenie światła dziennego do mieszkań, zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom tras komunikacyjnych zgodnie z ich przeznaczeniem, utrzymanie w należytym stanie urządzeń energetycznych i telekomunikacyjnych.
Wszelkie cięcia w koronach drzew należy prowadzić w sposób profesjonalny, aby nie dopuścić do zniszczenia drzew.
A kiedy przycinamy drzewa? Drzewa iglaste można przycinać przez cały rok; drzewa liściaste również, z wyjątkiem gatunków: brzoza, grab, klon, u których cięcia żywych części drzew należy wykonać po rozwoju liści w miesiącach od czerwca do września (posusz przez cały rok) oraz gatunków: orzech, orzesznik, skrzydłorzech, u których cięcia wykonuje się w okresie od 15 lipca do 15 sierpnia.
Dopuszcza się zmiany pory cięć "gatunków płaczących"- zależnie od warunków klimatycznych w danym roku. W każdym przypadku porę rozpoczęcia cięć wyznacza jednak termin pełnego rozwoju liści. Na wykonanie wszelkiego rodzaju cięć (poza terenami wpisanymi do rejestru zabytków) nie obowiązuje zezwolenie. Należy jednak przy planowaniu tego rodzaju zabiegów, jak również przy wycinaniu drzew i krzewów na podstawie stosownego zezwolenia, przestrzegać okresu ochronnego miejsc lęgowych ptaków chronionych. Na podstawie ustawy o ochronie przyrody w terminie od 1 marca do 31 sierpnia zakazuje się usuwania gniazd ptasich m.in. z terenów zieleni, na co należy zwrócić uwagę podczas wykonywania powyższych zabiegów. Naruszenie m.in. miejsc lęgowych ptaków chronionych w ww. terminie jest wykroczeniem z art. 58 ustawy o ochronie przyrody.

Ochrona zieleni należy do zadań własnych gminy. Wykonawcy, którzy niestarannie i w sposób niezgodny z zasadami pielęgnują zieleń oraz władający terenami, na których te zabiegi są wykonywane, muszą liczyć się z możliwością naliczenia kary pieniężnej (art. 47 ww. ustawy).

Witam

Mam pytanie cza mozna nazwac pasieke" Jako ekologiczna" znajadujaca sie w centrum terenuw znajdujacych sie pod kompletna ochrona srodowiska, niema dymiacych kominuw i jakichkolwiek monokultur rolniczych wymagajacych naworzenia, czy opryskiwania srodkami ochrony roslin.
W dalszym tekscie postaram sie opisac z lekka muj teren i gospodarke rolnicza ktura ma zawsze wplyw na czystosc i zdrowie pozyskanych produktuw z pasieki.
Po emigracji z Polski do Niemiec przed 24 laty mialem okazje osiedlic sie w niewielkiej
wiosce polorzonej w centrum Alb Szwabskich, co okazalo sie wielkim szczesciem dla mnie i mojej rodziny, praca na miejscu i co najwarzniejsze tereny calkowicie ekologiczne, setki tysiecy chektaruw lak i terenuw lesnych znajdujacych sie pod ochrona.
Laki bardzo zdrowe wpelni ekologiczne, rolnicy nie moga ich kosic az do przekwitniecia ostatniego kwiatka, ruwniesz naworzenie odbywa sie raz w roku i to tylko mocznikiem z chodowli zwierzecej, zabronione jest urzywanie jakich kolwiek chemicznych srodkuw do naworzenia.
Okoliczni rolnicy przestrzegaja zaleconym im przepisom i metodom obchodzenia sie z teranami im powierzonymi, czy wlasnymi, w razie nieprzestrzegania zalecanych przepisuw karani sa oni poterznymi grzywnymi dochodzacymi nawet do 20 tysiecy euro.
W obrebie 25 kilometruw nie ma jakichkolwiek monokultur rzepaku, kukurydzy czy innych upraw rolniczych. Niewielka ilosc rolnikuw zdana jest jedynie na swoje laki, i z uzyskanego siana kture sprzedaja gluwnie dla Szwajcarskich stadnin koni uzyskuja za kilogram siana od 5 do 8 euro.
Podczas kwitniecia lak osoby prywatne i sami rolnicy nie moga wchodzic na laki i deptac trawy, sa wyznaczone specjalne scieszki i drogi dojazdowe oznaczone specjalnymi tabliczkami.
Mialem szczescie i pasieka moja stoji w centrum terenuw kompletnie znajdujacych sie pod ochrona, nawet stare sady kturych w okolicy jest nie malo, jablonie grusze sliwki i inne drzewa owocowe nie dopuszczane sa do pryskania jakas ciezka chemia, wlasciciele maga jedynie w okresie zimowym z lekka podocinac suche i zbedne galezie, drzewa owocowe i rurznego rodzaju krzewy wraz z lakami i otaczajace lasy daja moim pszczolom porzytek od wiosny do puznej jesieni i jak pogoda dopisze to i na poczatku wrzesnia laki jeszcze raz zakwitaja i tak to wszystko zostaje do wiosny, na wiosne jako pierwsz kwitnie mniszek lekarski ktury wystepuje u mnie mosowo, setki chektaruw zakwitaja w okregum pasieki, w partiach wyrzej polorzonych zakwita puzniej, o conajmniej dwa tygodnie, wiec moge po przekwitnieciu mniszka w okolicy pasieki wedrowac na teren wyzej polozony i dalej korzystac przes dalszy okres czasu z mniszka i dzikich krzewuw i starych saduw polozonych miedzy lakami, na skrajach lasuw znajduja sie dzialki i sydy rolnikuw i mieszkancuw okolicznych wiosek.
W samej wiosce znajduje sie 185 drzew lipy drobnolistnej ktura czasami bardzo dobrze nektaruje zalerznie od pogody i wilgoci powietrza w danym sezonie.
Pozatym tysiace chektaruw lasuw iglastych i mieszanych stoi do wykorzystania dla pszczulek, swierki jodly i szczegulnie swierk srebrzysty( Weistanne) przynoszacy bardzo ladny miud spadziowy bardzo ciemny i smazcny.
Na rzepak musze niestety wedrowac, jade w kierunku jeziora Bodenskiego okolo 35km od pasieki, sa tam gleby czarne i rzyzne, rzepaki co roku kwitna bardzo ladnie i nektaruja, klimat lekko wilgotny i cieply co sprzyja w zbiorach nektaru z rzepaku, nie rzadko zdarzaja sie pola po 30 do 45 chektaruw i to w obrebie 3km jes t takich monokultur od liku , nie ma szansy wzsystkiego wykorzystac nawet jak by sie zajechalo z 2000 tysiacami rodzin pszczelich.
Przecietna z ula w sezonie to okolo 80kg w tym 40 kg z rzepaku to tak skromnie, wielokwiatu 20 kg i jak spadz dopisze to tez 20kg spadziowego, sa to dane przecietne, bo zadrzaja sie lata ze ma sie z ula nawet 140 kg, naturalnie od rekordzistek, i przy konsekwentnej wedruwce z pszczolami.
Tereny chronione oznaczone sa specjalnymi tablicami i znakami informacyjnymi, nawet na moim terenie wody gruntowe sa pod ochrona i stala kontrola specjalnych slurzb kontrolnych.
Sa pewne granice i wyznaczone scieszki zdrowia i parkingi gdzie morzna spacerowac i parkowac samochody, zabronione jest zrywanie kwiatuw , obcinanie krzewuw, zabieranie ptakuw i innch zwierzat. W razie nie podporzdkowania sie przepisom stosowane sa durze grzywne pienierzne np: jak ktos zostanie zlapany na wchodzeniu na lake podczas kwitniecia to morze sie spodziewac grzywnej nawet do 60 euro. Spoleczenstwo jest wyczulona na takich delikwentuw i oni kontroluja sie na wzajem i z reguly przestrzegaja poleconych im przepisuw.
Naturalnie zawsze znajda sie jacys wandale cza klusownicy, ale musze powiedziec ze trzym a sie to w normie, srodowisko jest zdrowe z korzyscia dla pszczulek i ludzi.
Pozdrawiam Krzysztof K

Kanada wprowadza "stałą ochronę" tajgi

Duża część tajgi w północnej Kanadzie będzie chroniona przed wyrębem i eksploatacją górniczą w ramach walki ze zmianami klimatu.
O wprowadzeniu "stałej ochrony" niemal połowy borów w Ontario poinformował premier prowincji Dalton McGuinty, cytowany przez agencję AFP. Na obszarze 225 tys. km kwadratowych zabroniony byłby rozwój przemysłu, a działalność człowieka ograniczona do ekoturystyki, polowań i rybołówstwa.

Tajga - borealne lasy iglaste - pokrywają pas tysiąckilometrowej szerokości ciągnący się na północy Kanady od Nowej Ziemi po Jukon. Od ostatniego zlodowacenia ponad 10 tys. lat temu pozostawały do niedawna nietknięte.<SCRIPT type=text/javascript><!-- onet('adsGet1','main2-box')//--></SCRIPT><SCRIPT type=text/javascript><!-- onet('adsGet2')//--></SCRIPT> Coraz bardziej zagrażają jednak tajdze rosnące zapotrzebowanie na surowce naturalne, pożary i inwazja szkodników związana z ocieplaniem się klimatu.

Tajga w Ontario jest jednym z "ostatnich naprawdę dzikich obszarów planety"; żyje w niej ponad 200 gatunków zwierząt, m.in. karibu i rosomaki. Jest też w stanie znacząco absorbować dwutlenek węgla - przypomniał McGuinty.

W ostatnich latach w Kanadzie nastąpił jednak duży wzrost emisji gazów cieplarnianych, sięgający według kanadyjskiej służby leśnej dwóch procent światowej emisji.

Normalnie hektar lasu potrafi przetworzyć na tlen ok. 130-250 ton dwutlenku węgla rocznie. Dotąd zdrowe drzewa pochłaniały więcej dwutlenku węgla, niż wydzielały chore, wykarczowane czy spalone.

Tymczasem ocieplanie się klimatu powoduje, że górskie żuki sosnowe (Dendroctonus ponderosae) opanowują coraz większe obszary lasów, a zaatakowane przez szkodniki drzewa obumierają, emitując dwutlenek węgla, zamiast go pochłaniać.

Kanadyjczycy zaczynają także zastanawiać się nad ekologicznymi kosztami eksploatacji roponośnych piasków, prowadzącej do wzrostu emisji gazów cieplarnianych. Nazywany "nowym Kuwejtem" pas tych piasków obejmuje w prowincji Alberta 3 tys. km kw.

Do 2050 roku Kanada może stać się drugim z największym producentów ropy, ale na drugiej szali leży według brytyjskiego dziennika "The Guardian" nasilenie globalnych zmian klimatu, w niewielkim stopniu brane dotąd pod uwagę.

- To najbrudniejsze na świecie źródło ropy i prawie nie dotyczą go żadne regulacje - powiedział Simon Dyer z Instytutu Pembina Uniwersytetu Alberty. Przewiduje on, że za 30 lat górnictwo naftowe w Albercie obejmie obszar wielkości Anglii, a ekstrakcja ropy spowoduje emisję setek milionów dodatkowych ton gazów cieplarnianych. Produkcja jednej baryłki ropy z piasków oznacza emisję do atmosfery pięciokrotnie większej ilości dwutlenku węgla niż przy konwencjonalnym wydobyciu.