jakie pnące kwiaty na bardzo słoneczny balkon

sakura sasuke

pnącze w nietypowe miejsce
Jakiś czas temu wpadłyśmy z sąsiadką na pomysł upiększenia naszych budynków.
Narożniki naszych tarasów (na trzecim piętrze) oddalone są od siebie o ok. 5-
6 metrów. Chciałabyśmy przepleść między tarasami linkę lub żyłkę i posadzić
roślinę, która by się pięła i z czasem połączyła (oczywiście wizualnie) oba
tarasy. Pnącze to powinno spełniać kilka istotnych warunków:
*może rosnąć w donicy
*musi być całkowicie mrozoodporne (mogę okryć oczywiście donicę, ale nie
będzie możliwości okrycia pędów)
*musi lubić wystawę słoneczną
*musi być bardzo odporne na wiatr (jest to takie miejsce - specyficzne
ustawienie budynków, że wiatr hula cały rok), bo jedyną podporą będzie lina
po której się będzie pięło
*musi być w miarę bezobsługowe - nie ma mowy o usuwaniu przekwitłych kwiatów
na wysokości trzeciego piętra :-)
*nie musi rosnąć bardzo szybko - jestem cierpliwa.
Kiedy wpadłyśmy na pomysł pnącza między budynkami, od razu przyszła mi na
myśl glicynia, której piękne zwisające kwiaty wyglądałyby znakomicie. Ale
niestety - często przemarza zimą i nie przepada za hulającym wiatrem.
Clematisy odpadają z tych samych powodów.
Próbowałam już uzyskać poradę w centrach ogrodniczych, ale czasem mam
wrażenie, że sprzedawcy znają się na roślinach jeszcze słabiej niż ja :-((
I jeszcze jedno: jak już się na coś zdecydujemy, sadzić teraz czy lepiej
poczekać do wiosny?
Pozdrawiam wszystkich miłośników ogrodów, ogródków, tarasów, ukwieconych
balkonów...

Witam na forum Gazety!
Nie wiem dlaczego upierasz się na rośliny wieloletnie. Na balkonach doskonale
sprawdzają się również rośliny jednoroczne. Rosną szybko pną się po kratkach i
podporach jak oszalałe a wiele z nich ma bardzo piękne kwiaty. Poniżej kilka
roślin wybranych jak leci bo nie napisałaś czy maja być duże czy małe i jaki
masz balkon słoneczny czy zacieniony???. Dławisz okrągłolistny (Celastrus
orbiculatus) – duże bydle o bardzo dekoracyjnych liściach. Wymaga ogromnego
pojemnika szczególnie gdy się rozrośnie., Milin amerykański (gatunki Campsis) –
ogólnie znane i efektowne pnącze niestety tez duże jak wyżej., Trzmielina pnąca
(Euonymus fortunei) – polskie szybko rosnące pnącze nie przemarza i dobrze
rośnie., Hortensja pnąca (Hydrangea anomala ssp. Petiolaris) – mój faworyt
niestety tez duża roślina i nie lubi słonecznego miejsca, Jaśmin zimotrwały
(Jasminum nudiflorum)- ciekawy ale we wschodniej Polsce może pzremarzać
szczególnie gdy rośnie w donicy. Poza nimi polecam niewielkie gatunki
wiciokrzewów (Lonicera), jest ich sporo więc jak chcesz to wybiorę te
najciekawsze i nie za duże.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Witaj :-). Roze mozna miec na balkonie, pod warunkiem, ze bedzie to sloneczne i
nie wietrzne miejsce. Ja mam golden shower, pnaca roze o zoltych kwiatach,
bardzo dobrze wyglada i przetrwala zime bez problemu (postawiona na styropianie
i owinieta fizelina). Ale zeby oddzielic sie od sasiada, to przydaloby sie cos
gestszego - moze bluszcz trojklapowy (ladnie sie przebarwia jesienia), rdest
Auberta (blyskawicznie rosnie), ewentualnie cos z kwitnacych: glicynia lub
clematis, ale one tez nie lubia wiatru.

co na bardzo, bardzo sloneczny balkon?
Od grudnia jestem posiadaczka balkonow, jeden od strony polnocnej i z tym nie
bede miala problemow, a drugi maly od strony polud. Chcialabym sie dowiedziec
Jakie kwiaty moge na nim chodowac? Pelargonie pnace raczej nie wytrzymaja
prawda? Moze nasturcje w zamian? Dodam,ze balkon jest osloniety od wszelkich
nawet chlodniejszych powiewow i z tego co wiem od sasiadow temp. tu latem
jest zawsze wysoka. Z gory dziekuje i czekam na rady. Pozdrawiam.Ragazza

Oj biedna ja, biedna!! Mam ci ja problem:((((
nie gniewajcie sie, ze zawracam Wam glowe, ale sprawa jest taka:
dom w ktorym mieszkam bedzie od lutego 2009 poddany kompletnej
modernizacji. W tej chwili widze co sie dzieje w sasiednim domu,
gdzie to przeprowadzono w tym roku. Tez zaczeli w lutym i jeszcze sa
w lesie. Dom bedzie caly ocieplany, przechodzimny tez na energie
sloneczna (super!!), zmiana elewacji, kompletny kipisz na balkonach.
I tu jest moj problem. Mielismy posiedzenie, gdzie nas o wszystkim
informowano. Do lutego trzeba oproznic calkowicie balkony. A ja mam
ich dwa, na nich masa kwiatow itd. Z kwiatami mniejszy problem,
wstawie je na dwa miesiace do nieogrzewanego pokoju a potem
przeniose do ogrodu. Ale mam na tych balkonach: na jednym 25-letnie
pnace wino, ktore cudownie poroslo i sciany i sufit i zajrzaly
rowniez na zewnatrz, tak sie rozrosly. Na drugim balkonie oprocz
kwiatow: bluszcz.... Bede musiala te piekne, pnace rosliny
poobcinac... Juz mi srce krwawi. I tu prosba do Was: jak mam to
zrobic? Jak daleko moge te pnacza okaleczyc? Bede to musiala jeszcze
jesienia zrobic, czy tez lepiej w lutym? Bo trzeba jeszcze pomyslec
o tym, ze bede musialy te kontenery tez przeniesc na cale lato do
ogrodu.... Wiem, mam jeszcze czas, ale zawsze lubie wiedziec co za
zakretem, chce sie sama Waszymi radami uspokoic. A wiec prosze o
rady.

Akebię pięciolistkową (Akebia quintata) polecałem już tu kilka razy jako
doskonałe niewielkie i umiarkowanie szybko rosnące pnącze. Polecana właściwie
na każde gleby na stanowisko słoneczne lub półcieniste. Bardzo kolorowe i
pięknie przebarwiające się jesienią pnącze o niewielkich lekko pachnących
kwiatach. Wolę je zdecydowanie niż większość pnączy oferowanych w szkółkach.
Doskonale rośnie też na słonecznym balkonie pod warunkiem, że ma wielki
pojemnik oraz jest on cieniowany, a podłoże wilgotne cały czas (nie znaczy to
że ma być mokre!).
Jurek

To nieopłacalne, z roślin dwuletnich takich jak bratki czy niezapominajki
najlepiej co roku kupować rozsadę. Rośliny wieloletnie – byliny nadają się
raczej tylko do dużych pojemników i to tylko wówczas, gdy możemy je
zabezpieczyć przed mrozem. Rośliny wieloletnie nie zimujące na zewnątrz są
często uprawiane na balkonach, ale musimy mieć dla nich odpowiednie lokum na
zimę. Z tych to powodów na balkonach królują póki co rośliny jednoroczne – też
zwykle kupowane jako sadzonki. Należy tu również bardzo duża grupa
jednorocznych pnączy, z których wiele jak fasolnik czy kobea ma także piękne
kwiaty. Niedoceniane są - jak do tej pory - takie rośliny jednoroczne jak
słoneczniki ozdobne – to naprawdę piękne i bardzo wytrzymałe rośliny na
słoneczny balkon.
Jurek

Generalnie to tunbergia jest b. ciekawa. Można sadzić jako pnącze, bądź do
skrzynek balkonowych jako roślinę zwisającą. Kwiaty pomarańczowe, żółte, białe
z brązowym środkiem. Ale nie jest to typowa poduszeczka z pyłkiem lecz ciemny
lejek. Utrzymują się do września. Liście ciemnozielone. Można ją jeszcze wysiać
w domu (b. ładnie wschodzi)i nawet przyzwoicie zakwitnie - w czerwcu. Potem
rozsadzić a na zewnątrz wystawić razem z innymi balkonowymi. Trochę uszczykiwać
to się rozkrzewi. Żeby był efekt można wsadzić kilka niezbyt blisko siebie. Jak
groszek. Lubi słońce, nie przepada za deszczem. Mogą ją zaatakować przędziorki,
czasem larwy minujące liście. Trzeba sprawdzać i zapobiegać. Próbowałam z nią
przez trzy lata na balkonie (połudnowy). W swoim czasie urzekły mnie piękne
zdjęcia w jednej z książek, zresztą bardzo polecam wszystkim "balkonowcom" i
początkującym, i zaawansowanym: "Piękne kwiaty", no i uparłam sie ją mieć. I
niby wszystko fajnie, nieźle rosła, kwitła, ale nigdy nie wygladała jak na
zdjęciach. Moja mama też spróbowała, trochę jej marniała i wsadziła ją w końcu
do ogrodu. Roślina nie do poznania. Potrzebuje widiocznie więcej ziemi,
przestrzeni, powietrza, a może mój balkon był zbyt słoneczny? Dam już w każdym
razie spokój.
W podobnych ciepłych kolorach z jednorocznych pnaczy dużo lepiej na balkonie
sprawdza się gwiezdny powój (quamoclit lobata/mina lobata). I też ma ciekawe
kwiaty, dają efekt cieniowania od białego do czerwonego.

Do rodzaju pandora należy zaledwie 6 gatunków tropikalnych roślin. Są to
rosnące w górskich deszczowych lasach Malezji, Papui Nowej Gwinei, Australii i
Nowej Kaledonii pnącza lub pnące krzewy, stosunkowo mało jeszcze u nas znane.
Uprawiane są ze względu na ozdobne kwiaty i liście. W Polsce można je uprawiać
w pojemnikach np. na balkonie a na zimę wstawić do chłodniejszego pomieszczenia
( te najpopularniejsze znoszą temperaturę nawet w okolicach zera) i ograniczyć
podlewanie. Roślin nie należy silnie przycinać na zimę. Latem wystawiamy je na
dwór lub na balkon. Uprawiamy je w słonecznych i ciepłych miejscach. Podczas
wzrostu zbyt długie pędy można nieco przyciąć.
W okresie wegetacji podlewać umiarkowanie i stosować raz w miesiącu
wieloskładnikowy nawóz w płynie. Można je rozmarzać przez odkłady robione
wiosną, z nasion lub przez sadzonki wierzchołkowe. Niestety jest to roślina
ciepłolubna i sadzonki należy ukorzeniać w podgrzewanych parapetach. Podobnie
jak odkłady sadzonki robimy wiosną gdy roślina rozpocznie wegetację. Rośliny
często atakowane przez przędziorki i mszyce. Zalecam stosowanie regularnych
oprysków profilaktycznych.
Pozdrowienia!
Jerzy Woźniak

To zalezy od wielkosci. Jesli jest duzy, to postaw sobie scianke z iglakow od
strony slonca - ja mam 3 wielkie tuje od zachodu i jak juz zejdzie slonce z
poludniowej strony, da sie wytrzymac (a wlasciwie dalo, bo jak slusznie
zauwazyla E-wok, upalow w tym roku jeszcze nie bylo). Docelowo najlepsza jest
markiza, ja ma razie mam zgrany kolorem ze sciana parasol. Oprocz tego na
sloneczny i osloniety od wiatru balkon nadaja sie roze (ja mam w donicach i
pnace), clematisy (pnace), krzaki w donicach (trzmielina, ostrokrzew,
rododendrony), miniaturowe drzewka (klon japonski, wierzba szczepiona). W
skrzynkach mam pelargonie (surfinie odradzam, od cholery roboty), lobelie,
smagliczki, oraz wysiana do duzych donic mieszanke kwiatow (to byl zly pomysl,
bo sa ciagle male, a lato za pasem, nastepnym razem kupie gotowce). Jesli nie
masz ochoty na zbyt wiele zachodu, a chcesz by szybko obroslo mozesz tez
posadzic rdest Auberta, bluszcz pospolity lub trojklapowy (ladnie sie
przebarwia na jesieni), ale bluszcze to nie w pelnym sloncu.
Oczko wodne tylko wtedy, jesli naprawde masz na to miejsce.

witaj mkm2005 :-)

mieliśmy taki sam problem;
- brezent NIE (takie rozwiązanie wybrali sąsiedzi), bo są brzydkie kolory i w
ogóle wygląda to (owszem) solinie, ale jakoś tak nie tak;
- wiklinowe maty NIE (jw. sąsiedzi), bo nie wytrzymują sezonu bez wpływu na ich
wygląd;
- krateczki do pnączy NIE (sąsiadka z dołu), bo mamy małe małpki (czyt. dzieci)
w domu;
- linki do pnączy NIE(mielismy jeden sezon), bo nasz kot się w to wpątywał;

Przez dwa sezony (jak nie było dzieci = więcej czasu i pieniędzy), obsadzaliśmy
balkon kwiatami (dwa rzędy!); przepiękne i praktyczne rozwiązanie - tęsknię do
niego!

Przed letnim sezonem 2004 kupiliśmy w OBI taką plastikową, szczebelkową matę (z
daleka wygląda jak pomalaowany na żółto rattan) sprzedawną "na bele". Jest
akurat na wysokość balustrady (1.20?). Do tego JEDEN rząd kwiatuszków i zza
tego parawanu nikt nas nie widzi, a że zadupie, to lubimy jadać na balkonie
(mamy balkon 2 x 3). Były jeszcze kolory zielony i czarny, ale ta słoneczna
żółć nas urzekła. Minęła sroga zima, a tu nic nie trzeba naprawiać, tylko nowe
zielsko posadzić :-)))

Chętnie poczytam o innych rozwiązaniach.

Pozdrawiam

Dorota