Jak założyć prywatną świetlicę

sakura sasuke


PS. moze kiedys poszalejemy i kupimy sobie jakiego dobrego linksysa
albo tsunami na razie dlink zostal kupiony za prywatne pieniazki
nauczyciela i nie zanosi sie w polskiej edukacji aby sie to zmienilo.


gdzie sie znajduje Twoja szkola ? wiesz z pieniazkami to jest tak... co roku
oglaszamy dla szkol, swietlic srodowiskowych i innych tego typu instytucji
mozliwosc podlaczenia, zalozenie i abonament za darmo na 3 miesiace (od
lipca do konca wrzesnia) i zero zainteresowania, wszyscy mowia ze fajna
inicjatywa ale kazdy (dyrekcje, powiat, gminy) ma to gdzies bo nikomu sie
nie chce siedziec i tego pilnowac. szkoly wola wydawac 300zl za polaczenia
modemowe (o zgrozo) niz np. za moje lacza EDU po 49zl/mc. oswiacie nie brak
kasy tylko edukacji (personelu).

p.s.
nie moglem sie powstrzymac, ale takie wnioski wyciagam z wlasnych
obserwacji. sorki ze odbieglem od tematu ;)

Dlaczego obelgi? Pamiętam czasy, kiedy moje starsze dziecko miało chodzić do
przedszkola ( wyż demograficzny)i przy rekrutacji zażądano ode mnie
zaświadczenia z miejsca pracy. Studiowałam na studiach dziennych stacjonarnych
więc nie miałam. Mąż już pracował. Podanie złożylam, ale odpadłam na
przedbiegach bo byłam niepracująca. Dziecko poszło ( za wówczas niewyobrażalnie
duże dla nas pieniądze) do przedszkola prywatnego. Finansowali moi rodzice.
Dlaczego dziś kobiety niepracujące (!) a więc spędzające czas w domu nie mogą
zająć się własnymi dziećmi?
Dlaczego ktos ma je w tym wyręczać?
Świetlica kosztuje, niepracujący już i tak nie płacą podatków.
Może więc zamiast obelg pomyśl. Świetlica w założeniu ma zapewnić opiekę tym
dziecio, ktrym nie moga tego uczynić pracujący rodzice.

a moze fundacja?
Zastanawiam sie nad stworzeniem prywatnej swietlicy dla dzieciakow (taki
prywatny dom kultury) na osiedlu. Nie wiem czy zalozyc spolke zoo czy moze
fundacje (o czym nie mam zielonego pojecia). Tyle sie o tym slyszy... Sama
nie wiem. Czy ktos biegly w tej materii moglby mnie uswiadomic. Z
czego "zyje" fundacja, czy moze prowadzic dzialalnosc gospodarcza (zajecia z
dziecmi bylyby odplatne)? Czy moze lepiej byc spolka i zabiegac o
dofinansownie z jakiejs org. pozarzadowej?
Ania

A moze fundacja?
Zastanawiam sie nad otworzeniem swietlicy prywatnej dla dzieciakow (taki
prywatny dom kultury) na osiedlu. Nie wiem czy zalozyc spolke zoo czy moze
fundacje (o czym nie mam zielonego pojecia). Tyle sie o tym slyszy... Sama
nie wiem. Czy ktos biegly w tej materii moglby mnie uswiadomic. Z
czego "zyje" fundacja, czy moze prowadzic dzialalnosc gospodarcza (zajecia z
dziecmi bylyby odplatne)? Czy moze lepiej byc spolka i zabiegac o
dofinansownie z jakiejs org. pozarzadowej?
Ania

miałam pracować w prywatnej szkole. Zostałam wybrana z 60 osób. Miałam mieć
staż od września i dorobić sobie świetlicą. Okazało się że przez 14 dni nie
mogłam doprosić się o umowę, Dyrektorka nie miała dla mnie czasu, nie miała
podręcznika mrtodycznego nawet do wglądu, ksiegarnie były niechetnie
nastawione do takiego zamówienia. W szkole rządzili - jak na społeczną
przystałao - rodzice. Polazywałam na rozpoczęciu podręczniki i uzasadniałam
wybór, nie było głosów sprzeciwu, a potem kilka mamuś nie dawało dzieciom
pieniążków na podręczniki do polskiego, bo dzieci mają ksiażki (co z tego, że
inne tytuły), ale do polskiego. Odeszłam, kiedy przypadkiem ksiegowa na etacie
bez wyższego (zarabiająca ponad 1000) powiedziała mi, ze tak naprawdę
poprzednia mgr polonistyki nie miała otwartego stażu, a zarabiała łącznie ze
świetlicą 400,00pln. Miałam mieć tyleż samo+biblioteka, którą trzeba było
założyć, oraz kółko teatralne. Każdego dnia coś, a w sumie siedziałam tam 8
godzin.Dyrektor - w wymuszonej rozmowie pptwierdziła to, a kiedy powiedziałam,
ze zamierzam odejsć -próbowała nawtykać mi o mojej niemoralnośći względem
dzieci. Kto był niemoralny. Przecież to on mnie okłamała.

prywatna świetlica pozaszkolna-jak założyć?
Chciałabym założyć prywatną świetlicę pozaszkolną. Czyktoś może mi powiedzieć
jakie formalności trzeba załatwić. Może ktoś prowadzi już taką świetlicę lub
klub dla dzieci i będzie mógł podzielić się informacjami. Dziękuję

Moze fundacja?
Zastanawiam sie nad otworzeniem swietlicy prywatnej dla dzieciakow (taki
prywatny dom kultury) na osiedlu. Nie wiem czy zalozyc spolke zoo czy moze
fundacje (o czym nie mam zielonego pojecia). Tyle sie o tym slyszy... Sama
nie wiem. Czy ktos biegly w tej materii moglby mnie uswiadomic. Z
czego "zyje" fundacja, czy moze prowadzic dzialalnosc gospodarcza (zajecia z
dziecmi bylyby odplatne)? Czy moze lepiej byc spolka i zabiegac o
dofinansownie z jakiejs org. pozarzadowej?
Ania

Witam,
Zastanawiam się nad załozeniem czegoś prywatnego dla
dzieci/przedszkole,żłobek,świetlica/i chętnie zasięgnę opinii mam,które maja
doświadczenie w tym zakresie.Napiszcie,jakie musza być warunki lokalowe,co z
żywieniem,jakie macie wymagania.Zawodowo jestem przygotowana,mogę to robić
jednak w swoim mieszkaniu.Może na godziny,nie wiem.
Pozdrawiam

To mnie się ta szkoła nie podoba.
Moja córka również chodzi do prywatnej szkoły, ale zajęcia
obowiązkowe to obowiązkowe, a dodatkowe to dodatkowe, czyli
dobrowolne, dla chętnych, potrzebujących (zamiast świetlicy).
Nie rozumiem, jak można zmuszać do czegoś, co z założenia jest
dodatkowe. Pomijam fakt, że niekoniecznie podoba mi się pomysł, by
dziecko spędzało codziennie 8 godzin w szkole już od pierwszej klasy
szkoły podstawowej. To jest 40 godzin tygodniowo - pełen etat.
Dodam, gwoli ścisłości - dziecko, które nie musi spędzać tylu godzin
w szkole. Co innego, gdyby i tak musiało czas po lekcjach spędzić w
świetlicy. Czy te dzieci poza szkołą mają jeszcze na coś czas? Mają
jakieś zainteresowania, pasje, uprawiają sporty, bawią się z
rówieśnikami? Nudzą się czasem? Bo wiem, że nawet najbardziej
wymyślna szkoła nie zaspokaja tych wszystkich potrzeb.

W niektorych sytuacjach (kierowca, pieszy) moga byc niebezpieczne. A
przeciez jak ktos slucha w sluchawkach to bedac odpowiednio blisko tez
slyszysz, czego slucha?
Cala ta granda to chec latwego zarobku przez Zaiks, ale nie dziwie sie,
ze sie z tym tak latwo zgadzasz - nie ma na swiecie takiego idiotyzmu,
zeby sie nie znalazl profesor, ktory weń uwierzy. A co dopiero np.
magister.
Maly przykladzik: w osrodkach wczasowych sa swietlice a w nich TV - no i
to przyciaga amatorów oglądania. Ale jezeli TV jest w kazdym pokoju to
jest jeszcze bardziej atrakcyjnie. No i w ktorym przypadku ośrodek
powinien zapłacic wiecej - jak ma jeden telewizor (osoby ogladaja niemal
publicznie TV) czy kilka (niby ogladaja prywatnie, ale tv-rating osrodka
rosnie)?


Nie pojawia sie. Za to pojawi sie armia kontrolerow tak jak jest na
zachodzie i wtedy bedzie moze wiecej uczciwosci w Polsce.


A niby dlaczego niby takie nieuczciwe jest wlaczenie radia w sklepie?
Jezeli artysci nie chca, zeby sluchano ich utworów publicznie bo sa zbyt
cenne, to niech nie pozwalaja na puszczanie ich w radiu, tylko otworza
sluchalnie, do ktorych mozna wejsc, zalozyc sluchawki, i posluchac.
Jezeli godza sie na puszczanie w radiu to musza wiedziec, ze bedzie to
sobie mozna nagrac, przegrac i puscic.


Tym czym abonament za telewizje, a mimo wszystko nie wolno ci robic
publicznego pokazu filmu w niej prezentowanego.


Byc moze dotyczy to takich przypadkow, gdy zawierasz oddzielna umowe z
nadawcą (C+, HBO), taka klauzula sie pojawia. Jak wlaczysz TVP1 w swoim
sklepiku to pod ktore przepisy podpadasz?
Wykonawca, rezyser czy ktokolwiek inny dostaje kase za emisje w
tv/radio. A to co probuje zaiks to po prostu granda.